Katechizm Kościoła Katolickiego – Dekalog (część I)

Katechizm Kościoła Katolickiego – Dekalog (część I)

Zakładając, iż znaczna większość naszych Czytelników jest katolikami, postanowiłem przybliżyć im nauczanie Kościoła. Dlaczego? Bo krótko mówiąc, widzę taką potrzebę, a wynika ona w mojej ocenie, z faktu znikomej znajomości podstawowych prawd wiary. Często też katolicy skonfrontowani z agresywnie anty-katolickimi wypowiedziami nie wiedzą za bardzo jak się bronić czy dobrze wyartykułować w co właściwie wierzą. Zacznę od zwornika moralnego Starego i Nowego Przymierza ( bo słowo Testament, jest wynikiem błędnego tłumaczenia), czyli Dekalogu. To co Państwu przedstawię oparte jest w 100% na treści wziętej z Katechizmu, a nie jakiejś mojej prywatnej wizji wiary. „10 słów”, bo to znaczy dosłownie Dekalog, Bóg objawił Izraelitom pisząc je „swoim palcem” w odróżnieniu od 613 przepisów ( znanych jako „Prawo” ) spisa -nych przez Mojżesza. Dekalog jest więc słowem Boga w szczególnym znaczeniu, streszczając i ogłaszając prawo Boże. Należy on do samoobjawienia się Boga i objawienia się Jego chwały. Dekalog podkreśla główne obowiązki człowieka wobec Boga ( 3 pierwsze przykazania ) oraz bliźniego ( 7 dalszych ), które są ze swej natury niezmienne i zawsze obowiązujące. Nikt nie może zwolnić z ich przestrzegania, bo Bóg jest ich autorem, kładąc je w sercu człowieka. W Biblii treść Dekalogu pojawia się pierwszy raz w Księdze Wyjścia i jest najpełniejsza, zaś drugi raz w krótszej wersji w Księdze Powtórzonego Prawa. Ja użyję powszechnie znanej formuły katechetycznej, którą wszyscy katolicy znają.

1.”Nie będziesz miał bogów cudzych przede Mną”.
Pan Bóg pozwala się poznać, przypominając o swoim wszechmocnym, życzliwym i wyzwalającym działaniu w histori. Pierwszym wezwaniem i słusznym żądaniem Boga jest to, by człowiek przyjął Go i adorował jako swego stwórcę. Człowiek jest powołany by ukazywać Boga przez swoje działanie, gdyż został stworzony „na obraz i podobieństwo Boże”. Nasze życie moralne znajduje swe źródło w wierze w Boga, objawiającego nam miłość ku Jego stworzeniu. 1 przykazanie domaga się od nas umacniania wiary, strzeżenia jej z roztropnością i czujnością oraz odrzucania wszystkiego, co się jej sprzeciwia. Można w różny sposób zgrzeszyć przeciw wierze. Dobrowolne wątpienie dotyczące wiary lekceważy to, co Bóg objawił i co Kościół podaje do wierzenia lub też odmawia uznania tego za prawdziwe. Wątpienie niedobrowolne oznacza chwiejność w wierze, trudność w przezwyciężaniu zarzutów związanych z wiarą albo niepokój spowodowany jej niejas -nością. Wątpienie może doprowadzić do duchowego zaślepienia, jeśli jest dobrowolnie podtrzymywane. Niewiara jest lekceważeniem prawdy objawionej lub dobrowolnym jej odrzuceniem.

Herezją nazywa się uporczywe po przyjęciu chrztu, zaprzeczanie jakiejś prawdzie, w którą należy wierzyć lub uporczywe powątpiewanie o niej. Apostazja to całkowite porzucenie wiary; schizma to odmowa uznania zwierzchnictwa Biskupa Rzymu lub wspólnoty z członkami Kościoła uznającymi jego zwierzchnictwo. 1 przykazanie dotyczy też grzechów przeciw nadziei, którymi są rozpacz i zuchwała ufność. Wskutek rozpa -czy człowiek przestaje oczekiwać od Boga osobistego zbawienia, pomocy do jego osiągnięcia lub przebacze nia grzechów. Sprzeciwia się dobroci Boga i Jego sprawiedliwości, gdyż Bóg jest wierny swoim obietnicom oraz Jego miłosierdziu. Istnieją 2 rodzaje zuchwałej ufności: albo człowiek przecenia swoje zdolności ( mając nadzieję na zbawienie bez pomocy Boga ) lub też zbytnio ufa wszechmocy czy miłosierdziu Bożemu (mając nadzieję na otrzymanie przebaczenia bez nawrócenia). Przeciw miłości Bożej można zgrzeszyć przez obojętność, która zaniedbuje lub odrzuca miłość Bożą, nie uznaje jej inicjatywy i neguje jej moc. Niewdzięczność pomija lub odrzuca uznanie miłości Bożej, jak również odwzajemnienie się miłością za miłość. Oziębłość jest zwlekaniem lub niedbałością w odwzajemnieniu się za miłość Bożą. Znużenie lub lenistwo duchowe posuwa się do odrzucenia radości pochodzącej od Boga i do odrazy wobec dobra Bożego. Nienawiść do Boga rodzi się z pychy. Sprzeciwia się ona miłości Boga, zaprzecza Jego dobroci i usiłuje Mu złorzeczyć jako Temu, który potępia grzech i wymierza kary.

Cnota religijności uzdalnia nas do oddawania Bogu tego do czego jesteśmy zobowiązani, jako Jego stworzenia; jej pierwszym aktem jest adoracja. Adorować Boga oznacza uznać Go za Boga, Stwórcę i Zbawiciela, za Pana wszystkiego co istnieje oraz nieskończoną i miłosierną Miłość. Przez adorację wychwalamy Go, wielbimy i uniżamy samych siebie; adoracja Boga Jedynego wyzwala człowieka z zamknięcia się w sobie, z niewoli grzechu i bałwochwalstwa świata. Akty wiary, nadziei i miłości nakazane przez 1 przykazanie, wyrażają się w modlitwie. Wzniesienie ducha do Boga jest wyrazem naszej Jego adoracji. Modlitwa jest niezbędnym warunkiem posłuszeństwa przykazaniom Bożym. Obowiązek oddawania Bogu prawdziwej czci odnosi się do człowieka w wymiarze indywidualnym i społecznym.

Prawo do wolności religijnej nie oznacza moralnej zgody na przylgnięcie do błędu ani rzekomego prawa do błędu, ale naturalne prawo osoby ludzkiej do wolności cywilnej, tzn.w słusznym zakresie, do wolności od przymusu zewnętrznego w sprawach religijnych ze strony władzy.

1 przykazanie zabrania oddawania czci innym bogom poza Jedynym Panem; zakazuje zabobonu i bezboż -ności. Zabobon to pewnego rodzaju wynaturzony przerost religijności; bezbożność jest wadą sprzeciwiającą się, przez brak, cnocie religijności. Zabobon jest wypaczeniem postawy religijnej oraz praktyk, jakie ona na- kłada. Może ona dotyczyć kultu oddawanego Bogu, np. gdy przypisuje się jakieś magiczne znaczenie pew -nym, nawet uprawnionym praktykom, lub wiązanie skuteczności modlitw i znaków sakramentalnych jedynie z ich wymiarem materialnym z pominięciem dyspozycji wewnętrznych. Pierwsze przykazanie potępia politeizm; domaga się od człowieka by nie wierzył w innych bogów poza Bogiem i nie oddawał czci innym bóstwom. Bałwochwalstwo nie dotyczy tylko fałszywych kultów pogańskich, pozostaje stałą poku -są wiary. Polega na ubóstwianiu tego, co nie jest Bogiem; ma miejsce wtedy, gdy ktoś czci i wielbi stworze -nie zamiast Boga, bez względu na to, czy chodzi o innych bogów czy o demony, władzę, przyjemność, rasę, państwo, pieniądze itd. Bałwochalstwo odrzuca jedyne panowanie Boga.

Bóg może objawić przyszłość swym prorokom lub innym osobom, jednak właściwa postawa chrześcijańska polega na ufnym powierzeniu się Opatrzności w tym, co dotyczy przyszłości i na odrzucaniu wszelkiej niezdrowej ciekawości, przy czym nieprzewidywanie może stanowić brak odpowiedzialności. Należy odrzucić wszystkie formy wróżbiarstwa: odwoływanie się do Szatana lub demonów, przywoływanie zmarłych lub inne praktyki mające rzekomo odsłonić przyszłość. Korzystanie z horoskopów, astrologia, chiromancja, wyjaśnianie przepowiedni i wróżb, zjawiska jasnowidztwa, posługiwanie się medium, są przejawami chęci panowania nad czasem, historią i nad ludźmi oraz pragnieniem zjednania sobie ukrytych mocy.Wszystkie praktyki magii lub czarów, przez które dąży się do pozyskiwania tajemnych sił by się nimi posługiwać i osiągać nadnaturalną władzę nad bliźnim , nawet w celu zapewnienia mu zdrowia, są w poważnej sprzeczności z cnotą religijności. Praktyki te trzeba potępić tym bardziej wtedy, gdy mają zamiar szkodzenia bliźniemu lub uciekają się do interwencji demonów. Jest też naganne noszenie amuletów. Spirytyzm często pocią -ga za sobą praktyki wróżbiarskie lub magiczne, dlatego Kościół upomina wiernych by się ich wystrzegali. Uciekanie się do tzw. tradycyjnych praktyk medycznych nie usprawiedliwia ani wzywania złych mocy, ani wykorzystywania łatwowierności osób.

Kuszenie Boga polega na wystawianiu na próbę, w słowach lub czynach, Jego dobroci i wszechmocy. Takie wystawianie Boga na próbę rani szacunek i zaufanie należące się naszemu Panu i Stwórcy. Zawsze zawiera zwątpienie dotyczące Jego miłości, opatrzności i mocy. Świętokradztwo polega na profanowaniu lub niegod- nym traktowaniu sakramentów i innych czynności liturgicznych, jak również osób, rzeczy i miejsc poświę- conych. Jest ono grzechem ciężkim, zwłaszcza jeśli jest popełnione przeciw Eucharystii ponieważ w niej jest obecne Ciało samego Chrystusa. Symonia jest określana jako nabywanie lub sprzedawanie rzeczywistości duchowych. Nie można przywłaszczać sobie dóbr duchowych i traktować ich jak właściciel lub pan, bo mają one swe źródło w Bogu. Można otrzymywać je darmowo od Niego. Ateizm, odrzucając lub negując istnienie Boga, jest grzechem przeciw cnocie religijności; odpowiedzialoność za tę postawę może znacznie zmniejszyć intencja i okoliczności. W powstawaniu i rozpowszechnianiu się ateizmu mogą mieć udział wierzący, o ile skutkiem zaniedbań w wychowaniu religijnym, fałszywym przedstawianiu wiary, brakach we własnym życiu religijnym, moralnym i społecznym przesłaniają a nie pokazują prawdziwe oblicze Boga i religi. Często ateizm opiera się na błędnej koncepcji autonomii ludzkiej, posuwającej się aż do odrzucenia jakiejkolwiek zależności od Boga. Często spotykaną fromą ateizmu jest materializm praktyczny, ogranicza- jący potrzeby człowieka spraw materailnych, lub oczekujący wyzwolenia człowieka przez wolność gospo- darczą i społeczną. Agnostycyzm przybiera wiele form; nieraz nie neguje istnienia Boga, natomiast postuluje istnienie bytu duchowego, który nie może się objawić i o którym nikt nie potrafi nic powiedzieć. Często agnostyk nie wypowiada się nt istnienia Boga twierdząc, iż jest ono niemożliwe do udowodnienia czy zanegowania. Agnostycyzm może niekiedy łączyć się z jakimś poszukiwaniem Boga, lecz może też być obojęt -nością lub ucieczką przed pytaniami o sens istnienia oraz lenistwem sumienia. Agnostycyzm najczęściej występuje jako ateizm praktyczny, czyli życie tak, jakby Boga nie było.

Nakaz Boży zabraniał człowiekowi wykonywania jakichkolwiek wizerunków Boga, jednak zarazem Bóg polecił lub pozwolił wykonywać znaki, które w sposób symboliczny miały prowadzić do zbawienia, jak wąż miedziany czy arka Przymierza i cherubiny. Syn Boży, przyjmując ciało, zapoczątkował nową „ekonomię” obrazów i ich chrześcijański kult nie jest sprzeczny z I przykazaniem. Istotnie chrześcijanin, który czci obraz, czci osobę na nim przedstawioną, ale nie jest to uwielbieniem należnym jedynie samemu Bogu. Obrazy mają nas tylko prowadzić ku Bogu i wierze.

Comments

No comments yet. Why don’t you start the discussion?

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *